robert kwiatkowski

Moje dobre samopoczucie

7-lutego-2009

rp Gdy kierowałem Telewizją Polską, prym wiedli w niej dziennikarze, których tam zastałem,którzy pracowali w niej po kilka, kilkanaście lat. Nie było desantu pampersów jak za Walendziaka – pisze były prezes TVP.

Czytaj więcej »

GRUZIŃSKA SZKOŁA DLA POLAKÓW

20-sierpnia-2008

TrybunaOkazuje się że szkolny dzwonek dla europejskiej klasy politycznej zadzwonił znacznie wcześniej niż dla innych uczniów. Zaczęło się nie tylko szybko ale i ostro. Jak pojętni okażą się polscy uczniowie, Jakie przed nimi zajęcia? Oto subiektywny ich zestaw:

Czytaj więcej »

ŁADNA MISKA JEŚĆ NIE DAJE.

12-sierpnia-2008

TrybunaA wydawało się przez chwilę, że to błąd, “że się naprawi”. Ewidentne braki i kuriozalne zapisy nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji (jak choćby dotyczące tego, kto ma prawo powoływać i odwoływać zarządy spółek medialnych) politycy Platformy Obywatelskiej kwitowali zapewnieniami,  że w nadchodzącej , “dużej” nowelizacji wszystko to się poprawi. PO czarowała opinię publiczną a zwłaszcza polityków i wyborców SLD  tym, że ustawa medialna, którą forsowała poseł Śledzińska - Katarasińska powstała wyłącznie po to, żeby wyrzucić PiS i jego akolitów z mediów publicznych.

Czytaj więcej »

Opadł kurz po aferze Rywina, problemy zostały

11-lipca-2008

rp28-06 -08 na łamach “Rzeczpospolitej” Bronisław Wildstein podjął swój kolejny, po lustracji i teczkach ulubiony temat: aferę Rywina. Już w tytule ostrzega, że elity III RP robią wszystko, by w Polsce “Zapomnieć o Rywinie”.  I dalej snuje opowieść o tym, jakim to “ozdrowieńczym wstrząsem dla Polaków” była ta historia. Rzeczywiście - była wstrząsem; rzeczywiście była impulsem i sztandarem, pod którym ugrupowania IV RP (nie tylko PiS ale także PO z J. Rokitą na czele) szły po władzę w 2005 roku.

Czytaj więcej »

Lewica dla nieprzeciętnych.

1-czerwca-2007

przegladCelem lewicy może być marginalizacja prawicy, ale nigdy nie może nim być marginalizacja jej wyborców. Ich problemy są autentyczne. Globalizacja jest nie do uniknięcia. Lewica powinna próbować kontrolować jej tempo, ale nie kwestionować jej postępu.

Czytaj więcej »

Serialem w Kwiatkowskiego

24-kwietnia-2007

przegladSłoń z lodówki (w czterech ruchach), czyli jak wrobić, a potem oczyścić prezesa TVP. JERZY BŁASZCZYK

Czy wiecie Państwo, jak wyjąć słonia z lodówki w czterech ruchach?
Najpierw należy go w niej trzema ruchami zamknąć.
A czwartym ruchem uwolnić.
Zaraz to opiszemy.
A przy okazji opowiemy, jak się załatwia ludzi, którzy podpadli IV RP.

? Ruch pierwszy: otwieramy lodówkę

Przy pomocy Danuty Waniek (przedstawiać nie trzeba; często gościła na tych łamach) oraz Anny Milewskiej (zaufana Wańkowej, pracownica banku Gudzowatego, potem rekomendowana przez Samoobronę do Sejmu i do
władz TVP) dokonujemy w Telewizji Polskiej “nowego otwarcia”, to znaczy wyrzucamy dotychczasowego prezesa i rozpisujemy konkurs na nowego. Konkurs za chwilę odwołujemy i wybieramy tego, co trzeba. Konieczność udowodnienia, że poprzednik to nie tylko lewica, lecz także przestępca,
malwersant i nieudacznik, jest coraz pilniejsza.
Tym argumentem szafujemy już od dłuższego czasu, ale nadal brak dowodów.

Teraz będzie o nie łatwiej, bo kontrolujemy struktury TVP.
Ruchem kadr steruje kapitan (?) Aduszkiewicz po UOP.
Zabieramy się do roboty. Panuje optymizm. Wszyscy nowi są przekonani, że wystarczy otworzyć drzwi, a afery wysypią się z niej jak śmierdzące sery i spleśniala kiełbasa ze starej lodówki.

Pełna treść artykułu w pliku pdf pdf

Hasło: KWAŚNIEWSKI, odzew: KWIATKOWSKI

2-marca-2007

TrybunaList do b. Prezydenta RP

Z wielka satysfakcja przeczytałem w weekendowym wydaniu “Gazety Wyborczej” z 24-25 marca 2007 r. Pańska deklarację: “Ja tu wracam”.
Bardzo tu Pana, Panie Prezydencie, brakuje.
W Polsce zrobiło się duszno, tak duszno, że niektórym, skądinąd doświadczonym (także przez los), politykom lewicy ta duchota osłabiła władze umysłowe i “zachowują się jak karpie glosujące za przyspieszeniem Świat Bożego Narodzenia”. Najwyższy czas, żeby opozycja - nie tylko lewica - otrząsnęła się z odrętwienia. Nie wnikając w analizę sytuacji, bo to ani temat mojego listu, a i ludzie ode mnie mądrzejsi wiele już na ten temat napisali - brak równowagi między agresywna, pewna siebie i natchniona poczuciem misji koalicja a rozbita i zdezorientowana opozycja, a zwłaszcza centrolewica, powoduje, że dzieje się to, co się dzieje.
Dziś szturm policji na dom obywatela, który kiedyś naraził się obecnej władzy dokonuje się w świetle kamer i nawet nie chce się władzy zalegalizować takiego najścia. Za powód wystarczy, żeby rzecznik oświadczył, że istniały ważne ku temu powody. Istniały… bo się nie potwierdziły.

Czytaj więcej »

Ręce przecz od Wildsteina!

1-marca-2007

przegladBronek Wildstein padł.

Ten najbardziej patriotyczny, niezależny i uczciwy z prezesów TVP (nawet Walendziak się do niego nie umywa, o reszcie nie wspominając) padł od ciosów siepaczy z Rady Nadzorczej TVP poniedziałkową nocą 26 lutego 2007. Już tu zaczyna się Jego męczeństwo - cwane Kaczory rękoma swojego wiernego Jasińskiego przy pomocy metod żywcem ściągniętych z komitetów partyjnych znienacka, w godzinach  popołudniowych obsadziły na  Radzie Nadzorczej TVP tę żmiję Urbańskiego. A wszystko to w poniedziałek, chociaż rada swoje posiedzenia ma zawsze we wtorki.

Czytaj więcej »

Polemika z Danutą Waniek

1-października-2006

logo_nie Redakcja “Nie” użyczyła łamów Danucie Waniek, która poczuła się urażona fragmentami mojego wywiadu dla “Trybuny” z 16-17.09.2006 r. Wywiad, dotyczący  pogarszającej  się sytuacja w TVP i metod , jakimi nowa władza stosuje wobec jej pracowników i programu redakcja “Trybuny” opatrzyła wymownym tytułem “Siekierezada”.  Siekierą także potraktowała mnie była przewodnicząca KRRiT, współautorka “nowego otwarcia” w mediach publicznych. Niech tam; przywykłem już do obelżywych uwag - taka jest przecież “uroda” polskiego życia politycznego. Chciałbym jednak sprostować kilka półprawd, które w całości składają się na niejedno kłamstwo..

Czytaj więcej »

Apeluję o Białą Księgę/ Porachunki i ideologia/.

1-października-2006

Trybuna Na Woronicza rządzą fanatycy.

Jako widz telewizji publicznej od kilkudziesięciu lat jestem wściekły i wszechstoronnie zdegustowany. Czy to co się dzieje na Woronicza ma jakiś precedens w minionym 17-leciu? - Żadnego. Były rozmaitre zarzuty do poprzednich kierownictw telewizji, ale jescze nigdy nie było tak, żeby środowiska opozycyjne nie miały żadnego wpływu, ani nawet wglądu w to, co dzieje się w telewizji. W Radzie Nadzorczej, która tak naprawdę rządzi telewizją wykoszono wszystkich, którzy mogli mieć jakikolwiek związek z opozycji. Złamano też świętą, choć niepisaną zasadę nie wymieniania składów składu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w całości. Mechanizm przyjęty jeszcze w 1992 roku polegał na wymianie kroczącej, co pozwalało łagodzić częste wstrząsy polityczne odbijające się na telewizji poprzez cykl kadencyjny, czyli przez wymainę 1/3 członkow co dwa lata. Tym razem KRRiTV zmieniono za pomocą siekiery, zastosowano chirurgię siekierą.

Czytaj więcej »